sobota, 1 listopada 2014

SERNIK KORZENNO - DYNIOWY

W zeszłym roku na Halloween po raz pierwszy upiekłam sernik dyniowy. Był pyszny i nietuzinkowy. Dla osoby, która znała tylko klasyczny smak sernika, urzekł mnie ten nowy, cudowny smak.

200 g ciastek owsianych
2 łyżki masła

2 szkl wody
4 łyżeczki mielonego imbiru
4 łyżeczki mielonego cynamonu
3 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
4 łyżki cukru wanilinowego (lub 4 łyżeczki ekstraktu z wanilii)
50 ml mocnego espresso
1 puszka (530 g) mleka zagęszczonego słodzonego (kajmaku)
1 szkl purée z upieczonej lub ugotowanej na parze dyni

1 kg zmielonego twarogu
3 łyżki mąki ziemniaczanej
1/4 szkl cukru
5 jajek
2 żółtka

1 kubek (200 g) kwaśnej gęstej śmietany 18%
3 łyżki cukru

Sposób przygotowania:

Pokrojoną i oczyszczoną z pestek dynię, układamy skórką do dołu na blaszce. Pieczemy do miękkości przez ok 1 godzinę. Po przestudzeniu obieramy ze sKórki i rozdrabniamy na gładką masę. Drugim sposobem to po prostu ugotowanie w parowniku obranej i pokrojonej w kostkę dyni. Następnie jak wyżej, należy ją rozdrobić.

Spód ciasta przygotowujemy z rozdrobnionych w blenderze ciastek owsianych i zmieszanych z roztopionym masłem. Przygotowaną masą wyłożyć  należy tortownicę o średnicy ok 25 cm, mocno ugnieść i odstawić do lodówki. Tortownica wyłożona powinna być papierem do pieczenia.

Przed przygotowaniem masy serowej należy przygotować syrop korzenno - dyniowy. W tym celu z 2 szklankami wody mieszamy przyprawy (cynamon, imbir, gałkę muszkatołową i wanilię). Mieszankę zagotowujemy, po czym gotujemy przez 10 min na małym ogniu.  Odstawiamy z ognia aby przyprawy osadziły się na dnie, a syrop z góry przelewamy przez gazę, tak aby uzyskać ok 1/3 szklanki syropu.
Gotowy syrop mieszamy z kawą i mlekiem zagęszczanym do jednolitej konsystencji, a następnie miksujemy z dynią.
Piekarnik nagrzewamy do 175 stopni Celsjusza.
Twaróg mieszamy za pomocą miksera z cukrem i mąką. Następnie dodajemy po jednym jajku i mieszamy przez chwilę. Kolejno dodajemy żółtka i ostudzoną masę dyniową. Gładkie ciasto przekładamy do formy ze spodem i wstawiamy na średnią półkę w piekarniku. Piec bez termoobiegu przez 15 minut. Następnie zmniejszyć należy temperaturę do 120 stopi Celsjusza i piec przez kolejne 75 min.
Śmietanę 18 % mieszamy z cukrem i smarujemy nią wierzch sernika. Pieczemy dalej jeszcze 15 min.

Sernik wyjmować stopniowo z piekarnika, uchylając na początku drzwiczki, później wysuwając go z piekarnika. Gdy sernik będzie całkowicie wystudzony obkroić go nożem przy obręczy, zdjąć obręcz i wstawić do lodówki na noc lub minimum kilka godzin. Przechowywać w lodówce bez przykrycia. Przed podanie udekorować bitą śmietaną, sosem toffee lub polewą czekoladową i ziarenkami kawy.

piątek, 31 października 2014

PLACKI DYNIOWE

Kolejne Halloween i kolejne dyniowe szaleństwo. No i oczywiście dla najmłodszych były placuszki dyniowe. Podobne do tych z zeszłego roku, ale jednak nie takie same. Ta wersja jest stanowczo bardziej puszysta. 
Placki dyniowe ja uwielbiam. Są bardzo delikatne. A słodki syrop karmelowy, albo miód, pasuje do nich rewelacyjnie.

200 g purée z upieczonej dyni
50 g jogurtu naturalnego (opcjonalnie)
2 jajka
2 łyżki oleju roślinnego lub roztopionego masła
2 łyżki miodu (lub cukier)
1 i 1/3 szklanki mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
mała szczypta soli

Sposób przygotowania:

Dynię kroimy na na mniejsze kawałki i pieczemy w piekarniku do miękkości. Następnie obieramy z niej skórkę i rozdrabniamy na purée. Gotowe purée łączymy z jogurtem naturalnym (opcjonalnie) oraz z jajkami, olejem, miodem. Wszystko dokładnie mieszamy. Następnie małymi porcjami dodajemy mąkę, proszkiem do pieczenia i sól. Kiedy ciasto już jest dobrze wymieszane, smażymy na rozgrzanej i lekko posmarowanej tłuszczem patelni małe placuszki. Placki smażymy na złoty kolor. Podajemy gorące lub zimne z cukrem pudrem, powidłami lub sosem karmelowym.

czwartek, 18 września 2014

ŻEBERKA WOŁOWE PO BURGUNDZKU

Burgundia jest to region położony w środkowo-wschodniej Francji. Słynie z produkcji białych i czerwonych win, głównie z winorośli Pinot Noir i Chardonnay ( w mniejszym stopniu z Gamay, Aligote, Pinot Blanc i Sauvignon Blanc). Uprawy winorośli ciągną się tutaj od Dijon na północy po Lyon na południu. 
Na tych terenach hoduje się również bydło i pochodzi stąd znana i ceniona wołowina. Znany w świecie przepis to wołowina po burgundzku ( boeuf à la Bourguignonne)
Jest to gulasz z wołowiny duszonej w czerwonym, burgundzkim winie oraz bulionie wołowym o smaku czosnku, cebuli i grzybów, które dodaje się pod koniec gotowania.
Beef bourguignon to jeden z wielu przykładów potraw chłopskich powoli rafinowane na haute cuisine. Metoda wolnego gotowanie wołowiny w winie powoduje, że wołowina staje się delikatna i krucha.
Julia Child's mistrz kuchni Francuskiej opisuje to danie, sauté de boeuf à la Bourguignonne , jako "z pewnością jedno z najbardziej pysznych dań z wołowiny wymyślone przez człowieka ".
Inne znane dania burgundzkie to kogut w winie (coq au vin) i ser Epoisses de Bourgogneser.
Ja kupiłam dziś w sklepie piękny szponder i postanowiłam go przygotować właśnie po Burgundzku.
Wołowina zazwyczaj jest twarda i długo się ją gryzie, ale nie ta przyrządzona w winie. Wołowina po burgundzku rozpływa się w ustach, a świeże pieczywko maczane w sosiku, w którym się dusiło mięso dopełnia chwile rozkoszy dla naszego podniebienia. No i oczywiści wino Burgundzkie. To wszystko było idealną kompozycją na wieczorną kulinarną ucztę i uczczenie ważnej życiowej decyzji.

1 kg mięsa wołowego
300 - 400 ml dobrego wytrawnego czerwonego wina (najlepiej klasyczny burgund - szczep Pinot Noire)
2 cebule
1-2 marchewka
100 g boczku parzonego
3 ząbki czosnku
puszka pomidorów w kawałkach
1/2 - 1l bulionu, najlepiej wołowego ( można użyć bulionetki)
pieprz, tymianek

Sposób przygotowania:

Mięso opukujemy i przekładamy do miski. Cebulę i marchew obieramy kroimy i dodajemy do mięsa. Wszystko zalewamy czerwonym winem i marynujemy min 3 godziny, a najlepiej przez noc.
Następnie wyjmujemy mięso, obsuszamy na papierowym ręczniku. Boczek kroimy w kostkę i podsmażamy, aby się wytopił z niego tłuszcz. Następnie dolewamy trochę oleju  i obsmażamy wołowinę na rumiano. Mięso zdejmujemy, a na pozostałym tłuszczu przesmażamy warzywa z marynaty i czosnek. Mięso i warzywa przekładamy do naczynia żaroodpornego, zalewamy wszystko winem z marynaty wymieszanym z pomidorami z puszki. Doprawiamy świeżo zmielonym pieprzem, solą i gałązkami tymianku ( lub przyprawy tymianku). Pieczemy pod przykryciem przez około 3 godziny w temperaturze 150 - 160 stopni Celsjusza.
W połowie pieczenia dolewamy bulion.
Podajemy ze świeżym pieczywem ( najlepiej chrupiącą bagietką), które maczamy w sosie.

poniedziałek, 15 września 2014

POTRAWKA Z KRÓLIKA

 Dziś na obiad postanowiłam zrobić pierwszy raz potrawkę z królika, taką samą, jaką moja mama robiła jak byłam dzieckiem. Delikatna i pyszna. A do tego typowo Polska potrawa. Danie jest to delikatne, słodkawe od marchewki i świetnie nadaje się nawet dla maluszków.

1 tusza zająca lub królika
1 l wywaru warzywnego (lub z kostki warzywnej)
1-2 pietruszka
3-4 marchewki
1 cebula
0.5 pęczka posiekanej natki pietruszki
4 łyżki śmietany 18% ( opcjonalnie)
1 łyżka mąki
40 g masła
liść laurowy
sól, pieprz

Sposób przygotowania:

Mięso podzielić na porcje, dobrze obmyć, osuszyć i  posypać solą i pieprzem. Do garnka nalać niewielką ilość wody, włożyć do niej mięso i gotować aż mięso będzie miękkie.
Gotowe mięso wyjąć, przestudzić, oddzielić od kości i pokroić na drobniejsze kawałki.
Warzywa obrać, obmyć i drobno pokroić. Na rozgrzanej, głębokiej patelni rozpuścić masło. W pierwszej kolejności zeszklić cebulę, a następnie dodać do niej marchew i pietruszkę. Wszystko razem podsmażyć. Mięso lekko oprószyć mąką i dodać do warzyw. Potrawkę zalewamy wywarem warzywnym, dokładamy liść laurowy oraz doprawiamy solą i pieprzem. Potrawę dusimy do miękkości przez około 20 min.
Na koniec opcjonalnie możemy zaprawić śmietaną. Choć nie jest to konieczne. Śmietanę rozrabiamy z odrobiną mąki i sokiem z potrawki. Dokładnie mieszamy, aby nie było grudek. Śmietanę dolewamy do potrawki i wszystko razem mieszamy. Potrawkę posypujemy drobno posiekaną pietruszką. Podajemy gorące z ziemniaczkami albo kluskami.

Uwagi!! Zaprawianie śmietaną nie jest konieczne. Jeśli za mało sosiku, to podlewam wszystko odrobiną wody.

niedziela, 14 września 2014

KREM Z DYNI Z MLEKIEM KOKOSOWYM


Czas zacząć sezon dyniowy. Ja odkąd z córeczką zaczęłam obchodzić Halloween, zakochałam się w dyni. To niesamowite, ile pyszności można z niej wyczarować w kuchni. Wytrawnie i na słodko od razu na talerzu, ale i w przetworach. 
Radość dla podniebienia. I mnóstwo zabawy dla dziecka w drążeniu i projektowaniu dyniowego lampionu.
A do tego dynia jest zdrowa.
Zawiera bardzo dużo witaminy A, a także witaminy: C, E, B1, B2, B3, B6, B9. Z mikroelementów: potas, żelazo, miedź, mangan, cynk, magnez, wapń i fosfor.
Dynia jest mało kaloryczna, lekkostrawna i odkwasza nasz organizm. 
Jest również warzywem, które nie powoduje alergii, dlatego można podawać ją już bardzo małym dzieciom.
Krem ten jest delikatny i jedwabisty w smaku. Zadowoli nawet wybrednego konesera.

1 średnia dynia
1 obrana marchew
2 ząbki czosnku
400 ml bulionu warzywnego (lub z kostki warzywnej)
2 łyżki masła
1 łyżka oliwy z oliwek
200 ml mleka kokosowego
100 ml białego wytrawnego wina
100 ml soku pomarańczowego
pestki dyni
świeża kolendra
sól, pieprz, curry, imbir, kardamon

Sposób przygotowania:

Dynię i marchew należy dokładnie umyć, obrać i pokroić w  kostkę ( jeśli robimy z dyni lampion, to używamy dużej dyni i wydrążamy z niej środek. Pestki usuwamy). W garnku rozpuszczamy masło i łączymy je z oliwą. Na gorący tłuszcz wrzucamy obrany i posiekany czosnek oraz warzywa. Chwilę podsmażamy, a następnie dolewamy bulion, wino, sok pomarańczowy i mleko kokosowe. Całość gotujemy do momentu, aż warzywa będą miękkie.
Zupę rozdrabniamy blenderem na gładki krem. Doprawiamy solą, pieprzem, imbirem, curry i kardamonem.
Zupę podajemy gorącą posypaną prażonymi na suchej patelni pestkami dyni i świeżą kolendrą lub mleczkiem kokosowym.

sobota, 13 września 2014

KRÓLIK DUSZONY W MARCHEWCE I SELERZE


Narodziny synka, obiad rodziny - musi być coś nietuzinkowego. Królik w Polsce w ostatnich czasach przestał być popularny na naszych stołach. Ja jednak po pobycie na Teneryfie bardzo go polubiłam, a że zaczął pojawiać się w sklepach, więc korzystam z okazji i się nim raczę. No i moich gości.
Dziś postanowiłam nie robić go w sposób hiszpański. Tym razem wystąpił w warzywkach według przepisu Okrasy. Delikatny i dietetyczny.

1 królik
150 g boczku parzonego
800 g marchwi
400 g korzenia selera
2 cebule
200 g mrożonego zielonego groszku
natki pietruszki
świeży majeranek
6 ząbków czosnku
100 ml białego, wytrawnego wina
200 g masła
100 ml słodkiej śmietanki 30%
200 g pora
1 świeża ostra papryczka
oliwy z oliwek
biały pieprz, majeranek suszony

Rozgrzej piekarnik do 170°C (termoobieg).
Przygotuj

Tuszkę królika dzielimy na części: skoki, łapy, comber oddzielamy od reszty tuszki (nie będziemy używać pozostałych kawałków tuszki, można je wykorzystać do zrobienia wywaru), następnie comber dzielimy na trzy części.
Mięso królika (łapki, skoki i comber) marynujemy białym pieprzem i solą. Z części pozostałych gałązek tymianku odrywamy listki i posypujemy nimi mięso, które następnie polewamy odrobiną oliwy z oliwek (ok. 10-15 ml). Mięso nacieramy i odstawiamy na chwilę.
Marchewkę i seler myjemy, obieramy i kroimy w grubą kostkę. Cebulę obieramy i kroimy w piórka.
Trzy ząbki czosnku obieramy i rozgniatamy. Część świeżego tymianku rwiemy na mniejsze kawałki. Na patelnie rozgrzewamy niewielką ilość oliwy z oliwek, dodajemy do niej ok 30g masła, gdy masło się rozpuści podsmażamy na patelni czosnek i cebulę do momentu zeszklenia. Doprawiamy solą i pieprzem. Następnie dodajemy marchew i seler. Doprawiamy tymiankiem i majerankiem. Całość chwilę dusimy i dolewamy 50 ml białego wina.  Gdy zawartość patelni się zagotuje, przelewamy ją do naczynia żaroodpornego. Trochę warzyw zostawiamy, aby położyć na króliku.

W następnej kolejności na patelnię znów wlewamy oliwy z oliwek i obsmażamy mięso królika z obu stron na złotobrązowy kolor. Do przesmażonego królika dodajemy kawałki masła i podlewamy resztą białego, wytrawnego wina oraz ¼ ostrej papryczki drobniutko pokrojonej. Królika wraz z całą zawartością patelni przekładamy do naczynia żaroodpornego, do którego wcześniej włożyliśmy marchewkę z selerem, czosnkiem i tymiankiem.
Resztę warzyw wykładamy na królika. Dwa plastry boczku rwiemy na mniejsze części i układamy dookoła królika. Dodajemy ponownie kilka gałązek tymianku Całość zalewamy niewielką ilością wody. Na wierzch kładziemy kilka kawałków masła. Naczynie z królikiem przykrywamy i wkładamy do rozgrzanego piekarnika na 40 minut do godziny.

Pozostały boczek kroimy w cienkie paski w poprzek i podsmażamy go na patelni. Usmażony boczek wykładamy na papierowy ręcznik, a następnie do miseczki. Dodajemy do niego 3 ząbki czosnku obrane i posiekane i resztę czerwonej ostrej papryczki drobniutko pokrojonej. Kawałki mięsa wykładamy na talerz i na chwilkę odstawiamy na bok. Warzywa wykładamy na talerz.

Płyn, który pozostał w naczyniu po pieczeniu królika, przelewamy do czystego garnka. Następnie dodajemy śmietankę, mieszamy aż sos odparuje do odpowiedniej gęstości. Doprawiamy solą i pieprzem. Następnie całość miksujemy za pomocą blendera i delikatnie zagotowujemy.

Na patelnię wlewamy odrobinę oliwy, wrzucamy na nią rozmrożony groszek i boczek z czosnkiem i papryczką. Podgrzewamy. Doprawiamy solą i pieprzem.

Mięso królicze układamy na warzywach. Królika polewamy przygotowanym sosem. Całość posypujemy boczkiem z groszkiem. Dekorujemy posiekaną natką pietruszki.
Podajemy ze świerzym pieczywkiem i surówką np z pora albo selera naciowego

Surówka z pora

Por siekamy w cienkie paseczki, dodajemy pozostałą część tymianku i odrobinę oliwy z oliwek (ok. 30 ml). Mieszamy. Zamiast oliwy możemy użyć jogurt grecki.

czwartek, 11 września 2014

KACZKA W POMIDORACH

Rocznica ślubu to cudowna okazja do przyrządzenia czegoś specjalnego. Delikatne piersi z kaczki w pomidorach, to niezły pomysł.
Nigdy nie jadłam kaczki z pomidorami. Raczej " całą w buraczkach". Ale kaczka w pomidorowym sosie jest pyszna. I nie wiem, czy nie lepsza niż w buraczkach. Może danie to nie jest mega zdrowe i lekkostrawne, ale od wielkiej okazji można pozwolić sobie na odrobinę pysznego szaleństwa.
Mięso kaczki jest bardzo smaczne i soczyste. Niestety dość tłuste, co za tym idzie , zawiera sporo cholesterolu. Jest niestety także ciężkostrawne. Kacze mięso to dobre źródło białka, fosforu, żelaza, potasu oraz witamin z grupy B.

6 piersi z kaczki lub 1 cała kaczka
1 puszka pomidorów w całości ( lub 4- 6 szt. świeżych)
1 szt.cebula
3 ząbki czosnku
100 ml wina czerwonego, wytrawnego
oliwa z oliwek
sól, pieprz, majeranek

Sposób przyrządzania:

Jeśli mamy kaczkę w całości, to dzielimy ją na części.  Mięso myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i  przyprawiamy solą,pieprzem oraz majerankiem. Mięso odstawiamy na 2 godz. do lodówki.
Cebulę i czosnek obieramy i drobno siekamy. Pomidory jeśli używamy świeżych, musimy je sparzyć wrzątkiem, obrać ze skórki i pokroić w kostkę.
Na patelni rozgrzewamy oliwę, podsmażamy na niej kaczkę na rumiano ze wszystkich stron. Następnie dodajemy cebulę, czosnek i majeranek. Chwilę podsmażamy razem, a gdy cebula się już zeszkli dolewamy wino. Dusimy wszystko razem pod przykryciem przez 15 min. Następnie dodajemy pomidory i dusimy przez ok. 1 godzinę co jakiś czas mieszając. Po tym czasie podlewamy oliwką lub sokiem z pomidorów. Dopraw całość solą, pieprzem i majerankiem. Dusimy jeszcze dodatkowe 15 min.
Kaczkę podajemy z  ziemniaka, kluseczkami albo innymi ulubionymi dodatkami.

sobota, 6 września 2014

KREM Z JARMUŻU

Jarmuż to warzywo, które długo było zapomniane. Na szczęście powoli powraca do sklepów i na nasze stoły.
Warzywo to należy do rodziny kapustowatych i jest najstarszym z nich. Jarmuż był bardzo popularny w średniowiecznej Europie. A odmiana o kędzierzawych liściach uprawiana była już w Grecji 4 w.p.n.e.
Jarmuż jest królem warzyw. Jest nawet bardziej wartościowy niż szpinak. Zawiera silne przeciwutleniacze i sulforafan, które sprawiają, że ma silne działanie przeciwnowotworowe i przeciwzapalne. Bogaty jest w: żelazo, wapń, potas, fosfor, magnez, kwas foliowy, karoten, luteinę, witaminy: K i C.Posiada dużo błonnika i mało kalorii.
Te zielone liście zdrowia można jeść na wiele sposobów: w formie koktajli, zupy, kotletów, warzywka do obiadu. Można zrobić z niego pesto lub wycisnąć sok. Sok z jarmużu zwany 'aojiru', w Japonii jest popularnym suplementem diety.

2 szkl jarmużu
4 ziemniaki
1 duża marchewka
3 duże ząbki czosnku,
ok 1 1/2 l bulionu warzywnego (ew. kostka Knorr warzywna)
2 liście laurowe
3 ziarenka ziela angielskiego
sól, pieprz, gałka muszkatołowa

Ziemniaki i marchew myjemy, obieramy i kroimy w kostkę. Czosnek obieramy i również kroimy w kostkę. W garnku rozpuszczamy jedną łyżkę masła i podsmażamy czosnek wraz z  warzywami. Po chwili dolewamy wywar, dokładamy umyty i drobno posiekany jarmuż. Wszystko gotujemy do miękkości z liśćmi laurowymi i zielem angielskim. Gdy warzywa będą już dobre, wyjąć ziele i liść, a resztę rozdrobnić blenderem na gładki krem.
Doprawić solą, pieprzem i gałką muszkatołową.
Podawać można wg. uznania z marynowanym tofu, ugotowaną ciecierzycą, fasolką, grzankami, z grillowanym boczkiem czy serem feta.

niedziela, 24 sierpnia 2014

TARTA SEROWA Z JABŁKAMI

Rzadko piekę ciasta, a jeśli je piekę to w pośpiechu wiedząc, że goście są już w drodze. Nic więc dziwnego, że wykwintne słodkości goszczą na moim stole niezbyt często. Jak dla mnie ciasto musi być szybkie, proste w przygotowaniu i niezbyt słodkie oraz ciężkie. Taka jest ta tarta z jabłkami.  Błyskawiczna i lekka. A jeśli macie gotowe ciasto do tarty, to na prawdę ciasto robi się w mgnieniu oka.

1 szkl mąki
ok 125 g masła
ok 1/3 szkl zimnej wody
szczypta soli
1 łyżeczka cukru pudru
czekolada albo przyprawa korzenna ( opcjonalnie)

400 g serka naturalnego
1 budyń waniliowy
2 jajka
1 opak. cukru waniliowego
4 duże jabłka
cynamon
płatki migdałowe lub orzechy
rodzynki (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

Mąkę pomieszać z cukrem i solą, dodać zimne masło i pokruszyć w palcach. Następnie połączyć z zimną wodą i razem, szybko wyrobić na gładką masę. Odstawić do lodówki na 30 min.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto rozwałkować i wyłożyć nim formę, wyrównać i dociąć brzegi. Całe ciasto delikatnie nakłuć widelcem.Piec w nagrzanym piekarniku w temp 180 stopni Celsjusza przez 15- 20 min.
Jabłka myjemy i ewentualnie obieramy ze skórki. Ćwiartki jabłka kroimy w plasterki. 
Ser mieszamy z jajkami, cukrem waniliowym i budyniem. Do masy serowej można dodać również rodzynki. Na przestudzonym cieście układamy pierwszą warstwę jabłek, posypujemy cynamonem i zalewamy masą serową. Na wierzchu układamy kolejną warstwę jabłek. Posypujemy dekoracyjnie płatkami migdałowymi lub rozdrobnionymi orzechami. 
Wstawiamy do piecyka o temperaturze 180 stopni Celsjusza na kolejne 30-40 min.
Podajemy  z bitą śmietaną.

sobota, 23 sierpnia 2014

TARTA Z KABACZKIEM I POMIDORAMI

No i znów wyszła mi tarta. Tym razem z kabaczkiem i pomidorami, ponieważ to znalazłam w lodówce. I jak to tarty mają do siebie, bez różnicy co się w nią włoży, zawsze smakuje pysznie.

125 g mąki pszennej
szczypta soli
75 g schłodzonego masła, pokrojonego na kawałki
zimna woda
1 żółtko (opcjonalnie)

1 mały kabaczek 
białą część pora
1/2 opak. pomidorów koktajlowych
2 ząbki czosnku ( opcjonalnie)
250 ml śmietany 18%
1 serek Almette śmietankowy
2 jajka
100 g sera żółtego
sól, świeżo mielony pieprz, oregano, bazylia

Sposób przygotowania:

Z mąki, masła, wody i żółtka zagniatamy ciasto. Następnie odkładamy je na 1 h do lodówki.
Gotowym ciastem wylepiamy okrągłą formę do tart, zawijając brzegi na ok 2 cm. Ciasto nakłuwamy widelcem, przykrywamy folią aluminiową, wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 220°C i pieczemy 15-20 minut. Na kilka minut przed końcem pieczenia zdejmujemy folię. 
Kabaczka myjemy, obieramy ze skórki i przekrajmy na połowę. Oczyszczamy z pestek, posypujemy solą i pieprzem i odstawiamy na 10- 15 min do lodówki. Po tym czasie osuszamy go i kroimy w kostkę albo w półplasterki. Por myjemy i kroimy w półplasterki. Pomidorki myjemy i przekrajmy w ćwiartki.
Czosnek obieramy i drobno siekamy. Na rozgrzany olej wrzucamy czosnek, por i kabaczka. Wszystko razem smażymy, aż zmięknie. Następnie pozostawiamy do przestygnięcia.
Jajka mieszamy ze śmietaną, serkiem Almette, połową startego żółtego sera. Doprawiamy solą, pieprzem i ziołami. Zawartość wylewamy na przestudzone ciasto. Posypujemy resztą sera.
Pieczemy w temp. 180-185 stopni przez 35-40 minut. Tarta podajemy na ciepło. Świetnie również smakuje zimna.